***

Pasje, fascynacje, inspiracje, wariacje. Radosna twórczość.

Wszystko, co moja głowa wymyśli, a dłonie stworzą.

***

piątek, 25 stycznia 2013

babka pomarańczowa

Moja pierwsza babka. Zupełny banał, bo wystarczy zmiksować wszystkie składniki, ale dla takiego kulinarnego laika jak ja każdy kolejny udany wypiek to powód do dumy.
Jest - wbrew obawom - wilgotna, a pomarańcza jest dość wyczuwalna. Pięknie wyrosła. No i ten kolor...





200g mąki pszennej 
1 i 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia 
3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
140g miękkiego masła 
160g cukru 
3 jajka 
6 łyżek mleka 
1 duża pomarańcza
roztopiona gorzka czekolada lub ulubiona polewa
[wszystko o temperaturze pokojowej]

Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i sodą do miski. Pomarańczę sparzyć, zetrzeć skórkę na małych oczkach tarki. Skórkę, mleko, cukier i pokrojone w kostkę masło dodać do mąki. Wbić jajka. Miksować kilka minut na puszystą masę.
Małą keksówkę (autorka podaje wymiary 7x17) wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać ciasto. Piec w 180 stopniach przez około 50 minut, do suchego patyczka. Wyłączyć piekarnik, przestudzić chwilę ciasto przy uchylonych drzwiczkach.
Z pomarańczy wycisnąć 4-5 łyżek soku, polać nim jeszcze ciepłą babkę.
Po wystudzeniu udekorować ulubioną polewą lub czekoladą rozpuszczoną na parze.

3 komentarze:

Każde dobre słowo wnosi radość w to, co robię.
Dziękuję.