***

Pasje, fascynacje, inspiracje, wariacje. Radosna twórczość.

Wszystko, co moja głowa wymyśli, a dłonie stworzą.

***

poniedziałek, 1 października 2012

zupa-krem z marchwi

Jest gęsta, aksamitna, słodko-pikantna, rozgrzewająca i bardzo sycąca. Słowa zachwytu mogłabym mnożyć.

Po przepis odsyłam TU. U mnie to mniej zupa, bardziej krem. Poza tym tymianku nie dodałam, bo nie miałam w domu. Polecam za to podawać w towarzystwie grzanek z masełkiem czosnkowo-ziołowym, bo komponują się fantastycznie. Tak pachnącą, smakującą i cieszącą oczy jesień jakoś chyba łatwiej będzie znieść...

1 komentarz:

  1. Uwielbiam zupę marchewkową! A Twoja wygląda pyyysznie :D

    OdpowiedzUsuń

Każde dobre słowo wnosi radość w to, co robię.
Dziękuję.